![[logo]](8.jpg)
Zaraz po ucieczce Regimentarzy spod Piławiec Jeremi wykazując się po raz kolejny zdrowym rozsądkiem , nie poszedł w ślady regimentarzy i jego odwrót (ręczę głową że to był odwrót , a nie ucieczka !) zatrzymał się pod Lwowem , tam Jeremi postanowił zebrać wojsko ponownie . Faktem tym niewątpliwie uratował Rzeczpospolitą , bo w Warszawie możnowładcy zaczęli ze strachu spławiać kufry z majątkiem Wisłą do Gdańska . Sądząc z tego faktu obrony nie planowali ! Jeremi zaś obejmuje dowództwo , powiadamia o tym Kanclerza Ossolińskiego i zostaje zatwierdzony przez sejm na tym stanowisku . Jako Dowódca w formie pożyczki bierze od Lwowian pieniądze na zaciąg wojska . Z tej pożyczki jako argumentu będzie korzystał Jan Kazimierz przy pozbawianiu Jeremiego Buławy (ale o tym jeszcze będę pisał). Wraz z tak zaciągniętym wojskiem Jeremi opuszcza Lwów . Ten fakt jest od lat obiektem bitew wśród historyków , jedni zarzucają mu ucieczkę , inni oszustwo . Ja zgadzam się ze zdaniem pana Kubali - to wojsko było jedyną zorganizowaną siłą zbrojną Rzeczpospolitej! Jeżeli Jeremi zamknąłby się we Lwowie to zostawił by Kozakom otwarte drzwi na resztę kraju .Tak więc Jeremi opuszcza Lwów komendę nad miastem oddając Arciszewskiemu , ten ostatni jednak przekazał ją burmistrzowi Grozwayerowi . Sam Kniaź udaję się do Zamościa - by tam szykować obronę , sam Zamość posiadający potężną artylerię , i zasilony przez Jeremiego mógł się bronić długo toteż Jeremi zastosował podobną taktykę jak we Lwowie - komendę nad miastem oddaje wojewodzie Weyherowi . A sam wraz z jazdą , niezdatną w obronie , opuszcza miasto aby móc gnębić tyły wroga podjazdami , jednak wkrótce postanawia osobiście stawić się w Warszawie na elekcję Króla . Tu należy się sprostowanie co do losów Lwowa i Zamościa - z Lwowem szło Chmielnickiemu niemrawo więc szybko go odstąpił za okupem , z Zamościem było podobnie - Chmielnicki z powodu nadciągającej zimy , udając przy tym dobrą wolę i chęć negocjacji wycofuje się na Ukrainę .
Kazimierza , i on też na nieszczęście Rzeczpospolitej został wybrany . Jeremi wraz z elekcją
Jana Kazimierza stał się obiektem szykan Króla - i tak jedyną rzeczą jaką Sejm koronacyjny
uczynił co do obrony było odebranie Jeremiemu buławy . Sejm ten miał też sądzić winnych
klęski piławieckiej , ale skończyło się na "ukaraniu" Zasławskiego województwem
Krakowskim ...
Tak końca dobiega rok 1648 .
10 lipca pod Zbarażem staje Chmielnicki . 11 obdywa się straszny dla obrońców aczkolwiek
odparty szturm , po którym łatwiej było w obozie o kule "niż w powiacie lwowskim o kokoszy
owoc". Były tego dnia chwile zwątpienia , gdy Regmientarze nie dawali rady , jednak Jeremi
był wszędzie , "Wydawał rozkazy , zagrzewał żołnierzy do walki(...)" [Jan Widacki], szturm
mimo strat został odparty .
Wieczorem 13 lipca po trwającym od rana ostrzale Kozacy przypuszczają kolejny szturm .
Chmielnicki widząc ,że obozu polskiego nie weźmie jednym uderzeniem zmienia strategie :
piechotę dzieli na dwie części - jedna ma szturmować pozycje Firleja , druga pozycje
Wiśniowieckiego , ma to spowodować podzielenie się polskich i niemożność odparcia przez
nie szturmu całością sił . Ponadto na pozycje polaków sypie się deszcz strzał tatarskich.
W krytycznych chwilach Regimentarze chcieli się cofać do zamku ,ale na to nie pozwolił Książę
Siedem razy Kozacy wpadali na polskie wały , ale za każdym razem ich odpierano .
Wieczorem było już blisko klęski - chorągiew kozacka już nawet wisiała na wale jednak
Kozacy najprawdopodobniej planując przegrupowanie wycofali się i już na wał nie byli w
stanie wrócić . Na idące do ataku na Firleja wojska Zaporożców , uderzył rozproszył Marek
Sobieski (brat przyszłego króla - Jana) lub Koniecpolski (dokładnie który z nich nie wiadomo).
W trakcie walki ginie Burłaj (niegdyś zdobył on na czele Zaporożców Synopę), kto go zabił nie
wiemy (Sienkiewicz jego zabicie przypisuje Zagłobie). Wiemy za to jak zginął - otóż uderzył
on w lukę w wałach między miastem , a obozem . Mająca bronić tej luki piechota Węgierska uciekła , zatrzymał ją dopiero Przyjemski zatrzymując (inni twierdzą że zabijając) ich dowódcę
szablą . Tymczasem Burłaj wkroczył do polskiego obozu . Miał on jednak pecha bo obrońcy
wałów otaczają go i wycinają , idące dla niego posiłki rozgania jazda .Ostatecznie i ten szturm
odparto . Ten dzień ujawnił wszystkie mankamenty wałów - za duże rozmiary utrudniające
obronę. Toteż w nocy z 13/14 wzniesiono i zajęto pozycje w mniejszych wałach .
16 lipca Kozacy próbują szczęścia szturmując zamek i chcąc odciąć obrońców od jedynej
studni jednak i ten zamiar spełzł na niczym.
19 lipca następuje najpotężniejszy , a zarazem najlepiej przygotowany szturm . Tego dnia
też kozacy użyli po raz pierwszy i ostatni uwiecznionych (raczej w wypadku pana Hoffamana
uwiecznionej) wież oblężniczych zwanych po rusku "Hulajgrodami" , nie wiemy ile ich było
bo ich liczba podawana przez kronikarz waha się od kilku do kilkudziesięciu . Silny szturm
połączony z atakiem Hulajgrodów o mało nie zakończył dziejów oblężenia Zbaraża . Jednak
w obliczu klęski zdarzyło się coś co wszyscy odczytali ,jako opatrzność niebios - spadł deszcz.
Hulajgrody ugrzęzły , a opady ochłodziły temperament atakujących którzy wycofali się .
Urządzenia oblężnicze pozostawiono pod słabą strażą niedaleko obozu polskiego.
W nocy z tego ostatniego wyruszyła wycieczka , która spaliła owe wieże (i jak przy tym
wygląda wersja zniszczenia wieży na filmie pana Hoffmana ?).
Niepowodzenie szturmów , oraz krwawe straty zmusiły Chmielnickiego do zaprzestania ich
i rozpoczęcia blokady warowni . Metoda jaką przyjęli Kozacy była iście genialna - wznieśli
oni wysoki wał znacznie wyższy od polskiego z którego można było mierzyć do wnętrza polskiego obozowiska , odtąd polacy musieli okopywać nawet konie i budować schrony .
Każdy ruch w polskim obozie był natychmiast zauważany . Roznoszenie rozkazów stało się
śmiertelnie niebezpieczne. Codziennie od kul ginęło wielu towarzyszy . Próby rokowań z
Chanem dwukrotnie skończyły się groźbą , że jutro wytarga on wszystkich za łeb (!) .
Co prawda była też propozycja by Jeremi przyszedł negocjować do obozu wroga , jednak
jak zeznał pojmany podczas jednego z wypadów "język" miało to na celu zwabienie "Jaremy"
w pułapkę .
28 lipca miało miejsce ciekawe zdarzenie - wracającego z poselstwa do Chana , Janickiego
odprowadził polski szlachcic Jan Wyhowski , kupiony przez kozaków z niewoli tatarskiej pod
Żółtymi Wodami za jedną kobyłę , obecnie pisarz wojsk zaporoskich , a jak się okazało 20 lat
później - przyszły hetman zaporoski i współtwórca unii hadziackiej.
30 lipca Polacy wycofują się do 10-cio krotnie mniejszego od pierwszego obozu , co było
spowodowane stale kurczącą się liczbą obrońców , jak i potrzebą oddalenia się od wału
kozackiego. Głód i choroby tak dawały się oblężonym we znaki , że czeladź błagała aby ją
wypuścić jednak gdy wypuszczono 4000 chłopów , tych którzy się na to nadawali wzięto w
jasyr , a resztę wycięto . Mimo to reszta czeladzi prosiła o wypuszczenie , na co nie zgodził się Jeremi i kazał żywić czeladź z resztek racji wojskowych.
6 lub 7 czerwca u króla w Toporowie zjawia się niejaki Mikołaj Skrzetuski , towarzysz
chorągwi pancernej , przebrany za Chłopa , aby dotrzeć do króla przepłynął on staw Zbaraski.
W nagrodę miał on otrzymać najbliższy wakatujący wakans , na zaliczkę otrzymał od króla
100 czerwonych złotych , od Kanclerza szaty , konia i czapkę .
15 sierpnia Kozacy sądząc , że oblegani z okazji święta Matki Boskiej Zielnej
udadzą się do kościoła , szykowali szturm , jednak podstęp rozpoznano i niewielu w tym dniu
wysłuchało mszy .
Tymczasem pod Zborowem trwała bitwa między Królem idącym z posiłkami dla Zbaraża , a
Chmielnickim , do dziś nie wiadomo ostatecznie kogo uznać za jej zwycięzcę - każda ze stron uznawała się za niego choć Ja uważam , że zarówno bitwa , jak i ugoda były klęskom dla Polski .
Ostatecznie 23 sierpnia pod Zbaraż dociera Tobiasz Minor z wiadomością dla Obrońców ,
że pod Zborowem zawarto ugodę z Chmielnickim , tego dnia swoje fortyfikacje opuszczają
Kozacy , i 25 ruszają szykiem taborowym na Ukrainę . Polacy fortyfikacje kozackie niszczą na
wszelki wypadek . Akcent kończący bohaterską obrone musi być niestety też niechlubny
bo tuż po obronie wybucha między Ostrorogiem , a Firlejem i ich wojskami regularna bitwa
o stare XVI-wieczne działo pozostawione przez Kozaków jako przestarzałe .
Król w ugodzie Zborowskiej zobowiązał się , ku gniewowi obrońców zapłacić Chanowi
rzekomo obiecany przez obleganych okup , jednak Firlej nie zgadza się na płacenie
czegokolwiek. ostatecznie obrońcy płacą 40.000 z rzekomych 200.000 zł. .
Obrońcy wycofują się z zamku w kierunku na Gliniany gdzie kazał się im stawić Król.
Uprzednio dzielą się na trzy części . Jeremiemu przypadło dowództwo resztek jazdy
, które miały uchronić polaków od ewentualnej powtórki z Żółtych Wód , gdzie Tatarzy
zaatakowali cofające się wojska polskie po zawarciu ugody.
Opuszczało wojsko z żalem miejsce w którym okryło się wieczną chwałą . Tym bardziej
żal im musiało być ok 2.000 zabitych w polu , i zmarłych od ran tym bardziej , że ugoda
zborowska nie była współmierna do ich sukcesu ...